duchowość
 
– o modlitwie
 

 

 

Artykuły


czym jest modlitwa?

czy zadajemy sobie to pytanie? a co by się stało z naszą modlitwą gdybyśmy sobie takie pytanie zadali i zaczęli szukać odpowiedzi?  jakie znamy już odpowiedzi? czy modlitwa jest praktyką? obowiązkiem? czy oddechem, pragnieniem? a może tęsknotą? bliskością, czy pustką? ciemnością, czy światłem w ciemności? oparciem, źródłem mocy? spotkaniem ze swą słabością? czy doświadczeniem miłości Boga? walką? zamieszaniem? pytaniem? wołaniem? krzykiem? samotnością? cierpieniem? więzią? miłością... w każdym z tych słów czujemy smak tajemnicy jaką jest modlitwa... bliska, codzienna i ciągle tajemnicza, ciągle za mało, ciągle inaczej...

Zapraszamy Cię na wyprawę w doświadczenie modlitwy karmelitańskiej. Na tej stronie nie znajdziesz instrukcji o modlitwie czy też podręcznika do modlitwy, jedyne co mamy to słowa rodzące się z doświadczenia, może nieco nie poukładane, ale z życia...

 

 

Na początek słowa św. Teresy od Jezusa:

„Albowiem modlitwa myślna jest niczym innym - moim zdaniem - jak nawiązywaniem* przyjaźni*, podejmowanym wielokrotnie nawiązywaniem [jej] sam na sam* z Tym, o którym wiemy, że nas miłuje”

* nawiązywaniem = dosł.: tratar; użyty przez Teresę czasownik jest bardzo bogaty znaczeniowo: rozma­wiać z drugim; kontaktować się z kimś, co zakłada otwartość i zaufanie do drugiej osoby, a nie jedynie wymianę słów; zajmować się czymś; szukać u kogoś porady, prosić o pomoc i radę; utrzymywać z kimś bliskie relacje, które zakładają większy stopień intymności; starać się, zabiegać o to, co temu drugiemu się podoba, co daje mu poczucie zadowolenia; bawić się, czuć się dobrze z drugą osobą; utrzymywać częste kontakty z drugą osobą.

* przyjaźni = dosł.: de amistad - relacja przyjaźni = modlitwa, będąca relacją Boga i człowieka, jest historią ich przyjaźni. Ta przyjaźń musi zostać odkryta, rozwijać się, dojrzewać. Ta przyjaźń, podobnie jak każda inna przyjaźń, zależy od spełnienia pięciu fundamentalnych warunków: spotkanie, poznanie, umiłowanie, obecność, zgodność woli. Głównym architektem i budowniczym tej relacji jest Bóg. Działanie człowieka jest zawsze tylko i wyłącznie odpowiedzią (odwzajemnieniem) na uprzedzające działanie Boga (obdarowanie).

sam na sam = nie tyle w znaczeniu wyłączności, to znaczy tylko my dwoje i nikt więcej, ale w sensie bardzo szczególnej, osobistej, intymnej i niepowtarzalnej relacji.

 

o. Ulrich Dobhan OCD 

Nauka św. Teresy o modlitwie

Analizując przyczyny zaprzestania modlitwy, oraz skutki tego w jej własnym życiu, Teresa wyciąga jednoznaczne wnioski, które są dobrą nauką dla nas wszystkich: „[bez względu na to], jak złe [rzeczy] uczyniłby ten, kto zaczął [praktykować modlitwę myślną], niechaj jej nie porzuca, gdyż to [modlitwa] jest środkiem, dzięki któremu będzie mógł zawrócić, aby zaradzić [złu], a bez niej będzie to o wiele trudniejsze... A kto jej nie rozpoczął, na miłość Pana błagam go, niechaj nie pozbawia się takiego dobra. Nie ma się tu czego obawiać, a jedynie pragnąć" (Ż 8,5). Modlitwa, a więc relacja przyjaźni z Bogiem, który stał się człowiekiem, jest tym, co nadaje sens ludzkiemu życiu, nawet wtedy, gdy człowiek doświadcza niepowodzeń i nieustannie popełnia te same błędy oraz popada w te same grzechy. Teresa przyznaje, iż nie leży w mocy człowieka uwolnienie się od nich.

 

kard. Anastasio A. Ballestrero OCD

Święty Jan od Krzyża i święta Teresa z Lisieux, nauczyciel modlitwy i uczennica

Trzeba przyznać, że św. Teresa od Dzieciątka Jezus miała specyficzny stosunek do tego, co nazywamy metodami modlitwy. W jej pismach i w dokumentach dotyczących jej osoby nie ma niczego, co wskazywałoby na to, ze Święta stosowała jakąś specjalną metodę modlitwy. To zaś w kontekście współczesnej jej duchowości jest szczególnie znamienne. W istocie jednak i pod tym względem pozostaje w pełni karmelitanką, ponieważ w Karmelu za właściwą metodę modlitwy uważa się „pozwolić prowadzić się Duchowi" oraz surową ascezę życia. Poza tym panuje tam wielka wolność ducha i wewnętrzna spontaniczność. W tym więc kontekście Święta mogła powiedzieć: „Dla mnie modlitwa jest wzniesieniem serca, wejrzeniem ku niebu, okrzykiem wdzięczności i miłości zarówno w cierpieniu, jak i w radości".

 

o. Wilfrid Stinissen OCD

Medytacja bezprzedmiotowa i modlitwa chrześcijańska

Medytacja bezprzedmiotowa nie w pełni pozbawiona jest przedmiotu. Miłosna uwaga jest przecież skierowana ku Bogu, ale jest ona tak ogólnym i niejasnym poznaniem Boga, że napięcie podmiot - przedmiot wchodzi w tło i może nawet znika. Jest rzeczą ciekawą, że podczas gdy nadrzędny przedmiot - Bóg ma tendencję, by znikać jako „przedmiot”, to wówczas jakiś zbiór zewnętrznie istniejących nie chcianych obrazów i fantazji często usiłuje wtargnąć i stanąć w miejsce przedmiotu i na swój sposób przeszkadzać tej milczącej medytacji. Innymi słowy w człowieku powstaje pewne rozdarcie, które staje się coraz bardziej wyraźne i ostre.

 

o. Ulrich Dobran OCD 

Mistyka terezjańska

Mistyka staje się w dzisiejszych czasach coraz bardziej popularna, jednocześnie znaczenie tego słowa nie jest do końca wyjaśnione, zawiera pewne niejasności i niezrozumienia. Z jednej strony słowo to jest związane z pewną bliżej nieokreśloną tajem­niczością, połączoną z zamroczeniem uczuć, z drugiej zaś, w kręgach ezoterycznych, jak i również w niektórych kręgach chrześcijańskich, mistyka kojarzona jest z wizjami, objawieniami, ekstazami oraz lewitacjami. Tym samym z góry jest ona zaliczana do dziedziny nierozerwalnie związanej z życiem nadprzyrodzonym. Niewątpliwym faktem jest, iż Teresa bardzo często relacjonuje w Księdze mojego życia o takich wydarzeniach, jednak nie są one istotą jej duchowo-mistycznego przesłania! (...) W duchowym i mistycznym doświadczeniu Teresy najważniejsze jest dla niej pogłębienie swojej przyjaźni z Bogiem i oddanie się Jemu, co warunkuje przemianę całego jej życia. „Nowe życie" (Ż 23,1), o którym z wdzięcznością wielokrotnie wspomina, nie polega w pierwszym rządzie na doświadczaniu wyjątkowej łaski w czasie modlitwy, lecz na tym, iż zostaje ona uwolniona ze swoich więzów i uczy się bezinteresownie kochać: „miłość nieustannie gotuje się [w nich] i zastanawiają się, co [jeszcze mogą] zrobić... Chciałaby, aby inni napili się z niej -jako że jej nie braknie już [tej wody] - aby dzięki temu wspomogli ją w wychwalaniu Boga" (Ż 30,19).


 
 
 
DUCHOWOŚĆ
   
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
     
   
 
   
 
stat4u