Warszawska Prowincja Karmelitów Bosych











Nazwa i początki naszego Zakonu
związane są z Górą Karmel w Palestynie. Począwszy od św. proroka Eliasza, na przestrzeni wieków przebywali tam pustelnicy pielęgnując ducha modlitwy i służąc ludziom. Pustelnikom tym w XIII wieku św. Albert, patriarcha Jerozolimy nadał Regułę Życia. W XVI wieku w Hiszpanii zakon został zreformowany przez św. Teresę od Jezusa i św. Jana od Krzyża.
Źródłem naszego życia jest modlitwa
W niej pogłębiamy naszą więź z Bogiem i odnajdujemy Jego miłującą obecność w świecie. Powołaniem karmelity jest świadczyć o wartości modlitwy w życiu. Każdego dnia gromadzimy się na wspólnym sprawowaniu Eucharystii i Liturgii Godzin. Dwie godziny dziennie przeznaczamy na milczącą modlitwę myślną.
Żyjemy we wspólnocie
która pomaga nam wzrastać w chrześcijańskiej miłości i służyć sobie nawzajem. Życie wspólnotowe wspomaga zarówno naszą modlitwę, jak i posługę Ludowi Bożemu.
Przyjaźń z Chrystusem prowadzi nas do służby ludziom
tak, jak On to czynił. Podejmując różnorodną pracę apostolską, jako kapłani i bracia zakonni, pragniemy być świadkami miłującej obecności Boga i prowadzić ludzi do zjednoczenia z Nim.
W dzisiejszym świecie
za przykładem naszych świętych, pragniemy być: świadkami obecności Boga, nauczycielami modlitwy, przewodnikami po drogach życia duchowego. W tym celu podejmujemy: modlitwę, różnorodną działalność apostolską: rekolekcyjną, wydawniczą naukową misyjną, parafialną.

Flos Carmeli poleca

Miłość mnie zna - Pisma duchowe Marcela Vana

Autor: Marie-Michel
Stron: 240; Oprawa: miękka klejona; Format: 135x205; Rok wydania: 2012

Po zapoznaniu się z biografią Vana wiesz już, jak bardzo jego życie przejmuje bliskością i autentycznością: nie kochał swojego Jezusa tylko trochę, ale szedł za Nim bardzo blisko... Aż do ostatniej łzy, aż do ostatniego uśmiechu, aż do ostatniego tchnienia. Na początku trzeciego tysiąclecia Van wraz z innymi jest "głosem" ewangelicznego dziecięctwa duchowego, które jedyne uratuje świat pogrążający się w otchłani rozpaczy o wielu twarzach. W otchłani swojego ubóstwa braciszek św. Teresy odkrył tajemne drzwi, które może otworzyć tylko pokora. Doszedł do kresu ufności, uciekając się do tej niezgłębionej mocy dziecka Bożego (J 1,12) pochodzącej z chrztu, która nazywa się wiarą. Wierzył, że nic nie może go oddzielić od Boga, którego zadziwiająca bliskość każe nazywać "Miłosierdziem". Van pozostanie dla nas świadkiem, którego życie, pisma i obecność bez końca będą głosić, że śmierć zostaje zwyciężona przez Miłość...

W duchowych pismach, które będziesz czytał, sedno składa się z nadprzyrodzonych dialogów. Van rozmawia z Jezusem, Maryją i Teresą, ze swobodą i prostotą, które nie powinny zakrywać przed nami teologicznej głębi emanującej z tych rozmów. Słowa Vana, jak dobroczynna rosa, przychodzą przeciwstawić się w nas fałszywemu dorosłemu, który stracił świeżość, ponieważ wyparł się swojej niewinności. Wobec rozczarowań i trudów życia, często pośpiesznie wylewano dziecko z kąpielą. Nie potrafimy już wierzyć w tę część czystego piękna, które w nas zamieszkuje. Jednak Bóg je widzi. Bóg chce, żeby wyłoniło się z naszych ukrytych i tak głębokich więzień. Bóg chce nam dać spojrzenie zupełnie nowe, zdolne do zachwytu: "świeżość spojrzenia jest początkiem świętości". Ale tak bardzo boimy się dać się złapać w pułapkę, że opancerzamy się przed najmniejszą próbą przyjęcia...


Flos Carmeli poleca

Jestem, więc modlę się

Autor: Stanisław Grygiel
Stron: 252; Oprawa: twarda szyta; Format: 165x235; Rok wydania: 2012

„Jestem, więc modlę się" to uczta duchowa; to [...] szczyt myślowych pragnień sięgnięcia poznania najwyższego; zdarcia wszelkich intelektualnych zasłon skrywających prawdę, której odkrycie stanowi marzenie filozofa autentycznie jej poszukującego. […] „Jestem”, jako imię Boga, rozstrzyga o tonie tej narracji, o wprowadzanych w niej argumentach, o hierarchii wartości porządkujących wszechświat i życie ludzkie, doczesność i wieczność. „Jestem” jako takie wpisuje się, bądź winno się wpisywać, w komunikację ludzką wszelkich rodzajów, w więzi międzyludzkie, w świat wartości, w sens naszej egzystencji. Filozoficznie uwikłane słowo „jestem” w rozważaniach Grygiela zyskuje nie tylko starotestamentowy rodowód; ono jest dodatkowo wzmocnione ewangelicznym przesłaniem, które dookreśla je przez wartość miłości i modlitwy. W ten sposób „jestem, więc modlę się” proponuje nie tylko intelektualną ucztę duchową, ale rzeczywiste karmienie się nią. To rzeczywiste karmienie się potrawami duchowymi rozwija umiejętność ich smakowania, a także dojrzewanie do człowieczeństwa, którego najważniejszym atrybutem jest miłość.

Anna Grzegorczyk


Flos Carmeli poleca

Miłość nie może umrzeć - Życie Marcela Vana

Autor: Marie-Michel
Stron: 174; Oprawa: miękka klejona; Format: 135x205; Rok wydania: 2011

Van to świętość na dzisiaj. Nie moralna doskonałość superczempionów, olimpijskich mistrzów samokontroli, bohaterów stoicyzmu lub wytrzymałości, ale świętość ubogich, małych, wątłych, których sama słabość otwiera się na Miłość. Aby przez rany zadane przez życie, samo Życie mogło być dane…
Van pozwolił, żeby Duch maksymalnie rozwinął w nim potencjał chrztu, dzięki czemu spełniło się w nim dziecięctwo Boże! Van jest rzecznikiem całej rzeszy niezliczonych ochrzczonych, którzy w czasach totalitarnego ucisku komunizmu byli masakrowani, torturowani dla Pana w północno-wschodniej Azji i w Chinach. I dla nas. Głosi nam, że wszyscy rzeczywiście podpisali Miłość swoją krwią: „Miłość jest moim całym szczęściem. Szczęściem niezniszczalnym!”.

Daniel Ange


Kalendarz liturgiczny

Czwartek 6 tygodnia wielkanocnego

brewiarz - Liturgia Godzin

Liturgia Godzin powszednia


Msza święta

Kolor szat: biały
Msza własna
Czytania: Dz 18, 1-8 * Ps 98(97) * J 16, 16-20

Msza święta

Karmelitanki Bose w Tryszczynie: I Nieszpory z Rocznicy poświęcenia
Diecezja elbląska i gliwicka: Święto Rocznicy poświęcenia kate­dry: Liturgia Godzin świąteczna, Te Deum, Msza wspólna, „Chwała"


Kalendarz liturgiczny

Piątek 6 tygodnia wielkanocnego

brewiarz - Liturgia Godzin

Wspomnienie dowolne św. Jana I, papieża i męczennika
Liturgia Godzin powszednia albo ze wspomnienia


Msza święta

Kolor szat: biały
Msza dowolna
Czytania: Dz 18, 9-18 * Ps 47(46) * J 16, 20-23a

Msza święta

Karmelitanki Bose w Tryszczynie: Uroczystość Rocznicy poświęce­nia własnej kaplicy: Liturgia Godzin uroczysta, Te Deum, Msza wspólna, „Chwała", 3 czytania, „Wierzę"
Karmelitanki Bose na Skandynawii: Ze słusznej przyczyny Liturgia Godzin i Msze św. mogą być także o św. Eryku, w stopniu wspomnie­nia dowolnego
We wszystkich świątyniach rozpoczyna się nowenna do Ducha Świętego - Dla biorących udział w nowennie odprawianej pu­blicznie odpust cząstkowy. Nowennę do Ducha Sw. odprawia się zawyczaj podczas nabożeństw majowych albo czerwcowych. Aby podkreślić znaczenie tej nowenny, wypada przepisane mo­dlitwy odmówić zaraz po wystawieniu Najśw. Sakramentu, a dopiero potem śpiewać Litanię. Zamiast czytanki można od­czytać odpowiedni tekst Pisma św. i wygłosić krótką homilię. Gdzie nie odprawia się nabożeństw wieczornych, tam nowennę do Ducha Św. Należy połączyć z Mszą Św. albo odprawić wotywę O Duchu Św. z homilią (czytania z dnia), albo modlitwy nowenny odmówić po Mszy św.

Msza święta

W r. 1970 + Br. Hilarion od św. MN Teresy (Sielicki)
W r. 1982 + O. Klemens-Maria od św. MN Teresy (Dziewoński)


Kalendarz liturgiczny

Sobota 6 tygodnia wielkanocnego

brewiarz - Liturgia Godzin

Liturgia Godzin powszednia


Msza święta

Kolor szat: biały
Msza własna
Może być Wotywa Szkaplerzna
Czytania: Dz 18,23-28 * Ps 47(46) * J 16, 23b-28

Msza święta

I Nieszpory i Msza wieczorna o Wniebowstąpieniu Pańskim
W Martyrologium zapowiedź Wniebowstąpienia Pańskiego
Po I Nieszporach należy usunąć figurkę Zmartwychwstałego.
Pas­chał należy pozostawić przy ołtarzu aż do Niedzieli Zesłania Ducha Świętego

Msza święta

W r. 1958 + O. Tomasz od Najsł. Serca Maryi (Pikoń)


Dzień ze świętą Teresą

Podlegałam w tych początkach pewnej niewiedzy, gdyż nie wiedziałam, że Bóg znajduje się we wszystkich rzeczach. A ponieważ wydawało mi się, że On pozostawał w tej modlitwie tak bardzo obecny, zdawało mi się to niemożliwe. A nie mogłam przestać wierzyć, że On tam jest, gdyż wydawało mi się, że niemal wyraźnie rozumiałam, że była tam Jego samego obecność. Ci, którzy nie mieli wykształcenia teologicznego mówili mi, że jest obecny jedynie przez łaskę. Ja nie mogłam w to uwierzyć, ponieważ – jak mówię – wydawało mi się, że On był tam obecny, i tak żyłam w udręce. Pewien wielki uczony z Zakonu chwalebnego św. Dominika uwolnił mnie od tej wątpliwości. Powiedział mi, że Bóg jest tak obecny, oraz jak komunikuje się z nami, co wielce mnie pocieszyło

Dzień ze świętą Teresą

Dusza pozostaje pełna zapału tak, że jeśliby nawet w tym momencie poćwiartowano ją z powodu Boga, byłoby to dla niej wielką pociechą. Tam jest źródło heroicznych obietnic i zdeterminowanych postanowień, żywiołowości pragnień; początek odczuwania niechęci do tego świata; bardzo wyraźne dostrzeganie jego próżności; dusza odnosi tu znacznie więcej pożytku i intensywniej niż w poprzednich modlitwach; i pokora jest bardziej dojrzała

Dzień ze świętą Teresą

Wyraźnie widzi się całkowicie niegodną, widzi swoją nędzę. Albowiem w pomieszczeniu, gdzie wpada dużo słońca, nie ukryją się już pajęczyny. Próżna chwała idzie precz w taki sposób, że nie wydaje jej się, aby mogła ją odczuwać, ponieważ na własne oczy widzi już to niewiele lub zgoła nic, co sama może; albowiem tam nie było niemal nawet zgody z jej strony, a jedynie wydaje się, że nawet jeśli by nie chciała, to i tak zamknięto jej drzwi do wszystkich zmysłów, aby bardziej mogła cieszyć się doświadczaniem Pana. Zostaje sama z Nim. Cóż innego ma do roboty, jak tylko miłowanie Go?

Nasze czasopisma

Pod płaszczem Maryi

Kwartalnik "Pod płaszczem Maryi". Pismo formacyjne noszących szkaplerz karmelitański


Nasze czasopisma

Zeszyty Karmelitańskie - najnowszy numer!

W odpowiedzi na pytanie o dobro (Mt 19,16), Chrystus wskazał, że „jest tylko jeden Dobry” – tylko Bóg jest prawdziwie dobry, tylko On jako dobro jest dobrem pełnym – obejmującym wszystkie aspekty rzeczywistości, nie tylko jak psycholog, którego interesuje „harmonia wewnętrzna” jednostki czy brak agresji społecznej; jest dobrem niezniszczalnym – nie jak nietrwała ludzka miłość; ­dobrem niedzielącym na lepszych i gorszych – jak państwo, które dba tylko o wybrane, nieliczne grupy interesu... Dlatego ten przymiot Boga określono mianem „świętości” – dobrem jedynym i wyjątkowym.

Nikt takiego dobra nie jest w stanie własnymi siłami uzyskać czy stworzyć. Wszelkie próby uszczęśliwiania ludzi poza Bogiem wielokrotnie kończyły się ludobójstwem (komunizm, Pol-Pot etc.), wszelkie realizacje jednostkowe dobra poza Bogiem i bez Niego – często kończą się tragedią lub okazują się krótkotrwałe.

Najnowszy numer ZKChrystus, po umyciu nóg w Wieczerniku, mówi do swoich uczniów: „Sługa nie jest większy od swego pana ani posłaniec większy od tego, który go posłał” (J 13,16). To rozpoznawanie a potem czynienie dobra, którego chce Bóg, czyni człowieka doskonałym – świętym świętością samego Boga, z którego wszelkie dobro wypływa jak ze źródła, jest Jego darem. Taki Bóg nie potrzebuje Straży Miejskiej, by wyegzekwować cokolwiek... pragnie jedynie, by uznać Go za „większego”, chce tych, którzy będą kierować się Jego słowem i trwać w Nim. A tak postępują tylko ci, którzy kochają, wierzą i szanują Jego oraz Jego słowo. To dzieci, nie niewolnicy czy obywatele o mentalności poddanych „okupowanego kraju” (Rolex). Tak jak święci: Teresa z Ávila i z Lisieux, Jan Paweł II – którzy licząc na Boga i szukając Jego woli, wielkie dobro pozostawili po sobie i sami stali się wielcy.

Niech ten numer naszych „Zeszytów” będzie nam pomocą na codziennych drogach słuchania i naśladowania WIĘKSZEGO BOGA, byśmy mogli pozostawić po sobie dobro.